Na majówkę...

" Na majówkę, na majówkę......razem z mamą, razem z tatą na
wędrówkę....."
W maju tyle się dzieje, słońce świeci mocniej, rozkwita całą
przyroda, świat pięknieje....... W maju też obchodzimy najważniejsze
dla dzieci święto w roku- Dzień Matki. W tym roku połączyliśmy
obchody tego pięknego dnia z Dniem Ojca. Z ogromnym zaangażowaniem
przystąpiliśmy do przygotowań, wszak robiliśmy to dla dwóch
najważniejszych osób w naszym życiu. Od początku emocji było co nie
miara: jak wyrazić nasze najgłębsze uczucia, co zaśpiewać, co
powiedzieć???????  W końcu powstał świetny program artystyczny, który
wzruszał i bawił do łez. Rodzice obejrzeli dwa przedstawienia teatralne
w wykonaniu niemal prawdziwych aktorów.

 

"Hamlet" w wersji
komediowej rozbawiłby nawet największego ponuraka, a co dopiero rodziców
!!!!!! Nasz klasowy Hamlet- Kuba Pastuszka błyskał ze sceny szelmowskim
okiem i ostrym mieczem, tchórzliwy, podstępny stryj umierał ze strachu,
że może go spotkać los ducha. Szalona Ofelia , jej brat Laertes ,
niewierna królowa - wszyscy w końcu polegli na scenie i widzowie też
polegli, tyle że ze śmiechu. Mamy nadzieję, że pan Jonasz Kofta wybaczy
nam niewielkie przeróbki jego wersji tego dramatu..?? 
Atmosfera nieco zmieniła się, gdy na scenie pojawił się biedny, smutny
Kopciuszek, nieustannie poganiany przez macochę i dwie przyrodnie siostry.
Wszystkie role  zostały zagrane niemal brawurowo - widać było, że
lubimy jeździć do teatru, podziwiać aktorów i nieustannie uczyć
się....
Dla mam i tatusiów mieliśmy jeszcze kolejną porcję wzruszeń- piękne
piosenki śpiewane w języku polskim, angielskim i francuskim, liryczne
wiersze, tańce a na koniec kwiaty i poczęstunek wykonany własnoręcznie
przez dziewczynki z naszej klasy. 
Każdy wychodził z sali uśmiechnięty, choć niektóre mamy długo
jeszcze ocierały dyskretnie łzy kręcące się w oku......



Na pięciodniową wędrówkę po Tatrach i Podhalu udaliśmy się już
sami.....nie wiemy i chyba nie dowiemy się , kto bardziej tęsknił:
rodzice czy my.....???  Chyba jednak rodzice, bo my nie mieliśmy czasu na
tęsknotę !!!!!!  Ciągle coś się działo- w ciągu dnia wędrówki na
Morskie Oko, do Jaskini Mroźnej, na Gubałówkę, na Krzeptówki z
sanktuarium Matki Możej Fatimskiej, Pęksowe Brzysko z Cmentarzem
Zasłużonych no i ...oczywiście Krupówki. Zwiedziliśmy też przepiękny
Kraków i Wieliczkę. Wieczorami rozbrzmiewała muzyka dyskotekowa,
królował śmiech, zabawa i taniec..... Teraz już wiecie, dlaczego
zabrakło nam czasu na tęsknotę ?????
                                                                          
Pozdrawiamy z Tatr !!!!!!
Klasa III d i wych. Jagoda  Kochanowska